czwartek, 10 maja 2018

Stałość w kosmosie, czyli kto może nie wrócić w Avengers 4?



Ostatnio wszyscy przeżywamy Infinity war. Nikt, kto oglądał trailery nie spodziewał się przecież, że Thanos w tym filmie osiągnie swój cel. A nawet jeśli, to nikt nie pomyślałby, że razem z połową wszechświata zdezintegruje się połowa superbohaterów. W końcu bohaterowie nie giną prawda? Przynajmniej nie na długo.
Jednocześnie ja pamiętam, że Infinity war miało mieć pierwotnie dwie części, i podejrzewam, że nawet jeśli następni Avengersi będą mieć inny tytuł, to bohaterowie będą starać się odkręcić to co zrobił Thanos w tej części.
Dlatego dla mnie o wiele ciekawszym pytaniem jest to, kto pozostanie martwy. Sama żywię silne przekonanie, że wszyscy bohaterowie którzy rozpadli się przez użycie rękawicy wrócą. W końcu MCU nie pozbyłoby się Spider-mana, którego dopiero co wprowadziło. Tak naprawdę poważne wątpliwości mam co do postaci, które zginęły w procesie zdobywania kamieni.
Jako pierwszy, zginął Loki zabity przez Thanosa. Wielu ludzi podejrzewało że on zginie w tym filmie, bo MCU nie ma na niego pomysłu. Osobiście mam z tym problem. Przede wszystkim Loki znany jest z tego że już mu się zdarzyło umrzeć i stan ten nie trzymał mu się zbyt długo. Poza tym jego śmierć w filmie była taka prosta i nieco bez sensowna. Dlatego podejrzewam, że może się okazać, że znowu nie jest tak martwy jak widzom początkowo się wydawało i wróci z jakimś nowym asem w rękawie.

Drugim kandydatem, a raczej kandydatką do zostania martwą jest Gammora, która została przez Thanosa poświęcona w celu zdobycia kamienia duszy. Mam wrażenie, że ona ma największe szanse nie być wskrzeszoną w żaden sposób. Po pierwsze dlatego, że większość jej wątku w Strażnikach Galaktyki sprowadzała się do jej związku z Thanosem - który zostanie pokonany w następnych Avengersach - albo związku ze strażnikami galaktyki i tak zwanym Star Lordem, gdzie można ją zastąpić na przykład Nebulą. Po drugie wydaje mi się, że jednak złożenie kogoś w ofierze nie powinno być czymś prostym do odkręcenia.

Ostatni na mojej liście jest Vision. Z nim mam pewien problem: z jednej strony, tak naprawdę zginął zabity przez Scarlet Witch, a nie Thanosa (a nawet jeśli, to poprzez odebranie mu kamienia), ale z drugiej Vision był robotem i większość jego tożsamości została skopiowana przez Shuri, zanim zginął. Dlatego można podejrzewać, że bohaterowie spróbują go odbudować, możliwe że bez kamienia nieskończoności w głowie, co usunęło by problem scenarzystom, którzy musieliby się mierzyć z tym, jak wykorzystać niemal wszechpotężnego robota, nie odbierając przy tym pracy innym bohaterom.

To byłoby na tyle moich przemyśleń na temat tego kogo nie wskrzeszą w Avengers 4. Ale może wy macie jakichś bohaterów których bardzo chcielibyście, żeby zostali przywróceni? Albo bohaterów którzy powinni zostać martwi bo światu superbohaterskiemu byłoby bez nich lepiej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz