sobota, 12 maja 2018
Pięć rzeczy obecne w każdej teen dramie
Przyznam, że czasem całkiem lubię obejrzeć teen-dramę. Nawet trwam uparcie przy drugim sezonie Riverdale. Jednak trudno nie dostrzec, pewnych powtarzających się motywów, wspólnych dla większości produkcji młodzieżowych. I tak zastanawiając się nad tym postanowiłam ułożyć listę pięciu, powtarzających się motywów, które mnie irytują.
Po pierwsze: wiek aktorów.
Wiem, że zatrudnianie dorosłych aktorów do roli nastolatków jest bardzo popularne i czasem niezbędne do nakręcenia pewnych scen. Jednak często sprawia to dla mnie problem, bo aktorzy... nie wyglądają na nastolatków i trudno jest zrozumieć rodzica, który bohatera jak dziecko, którym bohater jest, kiedy bohater na dziecko ni jak nie wygląda.
Po drugie: Gdzie są dorośli?
Teen-dramy uwielbiają zapominać o istnieniu rodziców. A jeśli dorośli już w serialach się pojawiają, to najczęściej są bezradni, niekompetentni i zajmują się głównie utrudnianiem bohaterom życia.
Po trzecie: cheerleaderki.
Z jakiegoś powodu, żadne amerykańskie liceum nie może się obejść bez wrednych cheerleaderek i głupich (często równie wrednych) sportowców, którzy są szczytem szkolnej drabiny społecznej. W sumie to chciałabym zobaczyć serial w którym będzie wredne i snobistyczne kółko literackie, a chearliderki będą w gruncie rzeczy miłymi dziewczynami, które lubią tańczyć.
Po czwarte:
Wielkie romanse. Seriale młodzieżowe dużą część swojej uwagi skupiają na romansach, najczęściej wielkich, czasem zakazanych, a już na pewno bardzo skomplikowanych, bo serial nie działałby gdyby bohaterowie się poznali i zaczęli się umawiać. W serialu bohaterowie muszą być zakochani, czasem z wzajemnością, czasem cierpieć z powodu miłości nieodwzajemnionej, ale jeśli bohater nie jest w kimś zakochany, to najprawdopodobniej jest bohaterem dziesiątoplanowym
Po piąte: pieniądze
Bohaterowie teen dram nie są biedni. Nawet jeśli utrzymują, że są bo mają tylko trzypokojowe mieszkanie a nie willę z prywatnym basenem i armią służących, to na ogół nie mają problemu z brakiem pieniędzy na codzienne wydatki. Chociaż tu specjalne zdziwienie budzą te popularne dzieciaki, których stać na zorganizowanie imprezy, na którą zaproszą całą szkołę (poza głównym bohaterem/bohaterką, bo przecież popularne dzieciaki w produkcjach młodzierzowych są ZŁE)
To byłyby wszystkie moje przykłady. A może Wy macie jakieś wątki które was irytują albo nudzą?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz