Nie tak dawno skończyłam pożerać cały sezon serialu Good Wife. Wydawałoby się, że to serial idealny dla mnie: mamy wątki polityczne, cotygodniowe rozprawy na sali sądowej i do tego trochę wątków obyczajowych. I chyba serial był jednak dobry skoro obejrzałam wszystkie siedem sezonów. A jednak chciałabym ponarzekać na kilka rzeczy, które jednak mnie w nim irytowały.
1. Cary Agos.
Wydawałoby się, że jako widz powinnam go lubić. Przystojny, pewny siebie, w sumie jednak sprytny... A jednak ten bohater irytował mnie od pierwszego sezonu. Najpierw uparcie usiłując umówić się z Khalindą - śledczym firmy - która za każdym razem wyrażała jasno swoje niezainteresowanie. Ten wątek powinien się skończyć pozwem o molestowanie, a nie jako początek wątku romantycznego.
2. Khalinda i jej mąż.Otóż w którymś momencie scenarzystom skończyły się pomysły na wątki prawnicze i śledcze, więc uznali, że serial potrzebuje Khalindy Ninja i męża psychopaty. Poświęcając cały sezon na na zmianę, walkę Khalindy z mężem od którego uciekła, a który teraz ją znalazł, albo w łóżku z rzekomym mężem, albo w łóżku z jakąś kobietą. Co prowadzi do punktu trzeciego:
3. Khalinda i seks.
Od pierwszego sezonu widać, że Khalinda flirtuje z ludźmi od których usiłuje wydobyć informacje. Ale z czasem problem narasta. Okazuje się bowiem, że bohaterka sypia zarówno z mężczyznami jak i kobietami. I wątek ten został potraktowany okropnie. Z męskich partnerów dano jej męża - psychopatę, oraz Cary'ego, z żeńskich - agentkę Delaney, z którą nie rzadko sypiała, żeby wyciągnąć od niej jakieś informacje.
4. Dobrzy bohaterowie robiący złe rzeczy
Teoretycznie pracowników firmy Lockhart Gardner widz powinien lubić. Problem polega na tym, że trudno jest bohaterów, którzy sypiają ze swoimi podwładnymi, łamią prawo, albo łamią prawo, żeby się wykręcić od oskarżeń o złamanie innego prawa. Albo odchodzący z firmy żeby założyć własną i podkradającymi klientów firmie dla której wcześniej pracowali. To jest co najmniej nieetyczne.
5. Zmiany nigdy nie trwają długo
Czasem wydaje się że bohaterowie serialu podejmują jakieś życiowe decyzje: na przykład podjęcie pracy w prokuraturze, albo odejście z Lockhart Gardner, żeby założyć własną firmę. Tylko że ostateczne te decyzje nie mają większego znaczenia, bo bohaterowie i tak wracają do tego samego budynku i pracują w niemal niezmienionym składzie osobowym. I tak, aż do ostatniego sezonu.
6. Alicia Florrick
Główna Bohaterka serialu. Zaczyna jako trochę nijaka bohaterka, która pracę dostała dzięki znajomości. Owszem zdolna prawniczka, która potrzebowała kogoś żeby dał jej szansę rozwinąć skrzydła po trzynastoletnim urlopie macierzyńskim, jest trochę żoną cierpiącą przez zdradę męża i to, że stała się ulubionym tematem do rozmów, trochę żoną robiącą dobrą minę do złej gry, udając, że w dalszym ciągu go wspiera. Później jej relacje robią się bardziej skomplikowane. Raz znajduje sobie inny obiekt zakochania, raz wraca do męża usiłując odbudować małżeństwo, potem decyduje się utrzymywać tylko pozory małżeństwa. A do tego pije. Z każdym sezonem coraz więcej. Niestety nie doczekałam się momentu, w którym zdecydowałaby się wybrać na spotkanie grupy anonimowych alkoholików.
Jednocześnie serial miał swoje lepsze strony. Do nich zaliczyłabym postać Diane Lockhart, która od pierwszego odcinka jest zdecydowaną, dobrą, prawniczką. I chociaż ma bardzo silne poglądy polityczne, nie przeszkadza jej to zaciekle bronić ludzi z którymi się nie zgadza.
Dodatkowo trudno jest nie polubić Eli'a Golda i jego córki Marissy, którzy może wprowadzają nieco komizmu do serialu, ale jednocześnie Eli jest kompetentnym szefem kampanii, zawsze potrafiącym opanować sytuację. Dodatkowo chociaż jego praca polega na manipulowaniu opinią publiczną, i właściwie zdarza mu się wykraczać poza granice prawa, to ten typ zachowania przynajmniej do niego psauje.
Po trzecie NSA. W momencie kiedy pojawiają się w serialu jakoś robi się on bardziej pogodny. Przeuroczy ludzie słuchają może i wszystkich rozmów bohaterów zarówno służbowych jak i intymnych, a przy tym żartują sobie i przesyłają filmiki z kozami.
I to byłoby na tyle moich przemyśleń na temat serialu. Jeśli macie jakieś jeszcze przemyślenia na ten temat (coś innego wam się nie spodobało, albo nie zgadzacie się z moim narzekaniem na niektóre wątki) zapraszam do podzielenia się tym w komentarzach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz