piątek, 20 kwietnia 2018

"Grimm" się skończył a pytania zostały


Nie dawno skończyłam oglądać serial Grimm, i chciałam podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat. 
Sam serial zaczęłam oglądać dawno temu i przy pierwszym sezonie byłam zachwycona. Tyle nawiązań do baśni! Procedural! Potwory! Tajemnicze klucze! Dużo rzeczy które lubię. Jak wspominałam zaczyna się całkiem porządnie. Mamy policjanta, który okazuje się być Grimmem, co znaczy, że może  widzieć weseny - półludzi-półzwierzęta (bądź inne mitologiczne stwory), wtopione w ludzką społeczność, oraz powinien je zabijać. Do tego odcinki nawiązują do baśni - pierwszy odcinek jest o dziewczynce w czerwonej pelerynie porwanej przez Blutbadena (człowieka-wilka) - z pewnym ciągłym wątkiem tajemniczych kluczy i siedmiu Gimmów-Krzyżowców. A potem przychodzą następne sezony i komplikacje. 
Bohaterowie dobierają się w pary, mają dzieci, zmieniają stan człowieczeństwa, wracają zza grobów tylko po to, żeby wrócić do tych grobów z powrotem, i tak mija sześć sezonów, po zakończeniu których człowiek zostaje z wielką ilością pytań, którą ma ochotę podzielić się ze światem.
1. Co się stało z rodziną królewską? Od pierwszego sezonu dostajemy informacje o tajemniczych Królewskich, którzy chcą Grimma i klucze. Po czwartym sezonie słuch o nich ginie. Wszyscy zostali wybici?
2. Kim właściwie ci Królewscy są? Na pewno wesenami, jakoś spokrewnieni z Kapitanem Renardem z portland i mają inne weseny na swoje usługi. I siedzą w Austrii albo Szwajcarii. Ale trudno właściwie określić kim są i czym dokładnie rządzą. Krajami niemiecko-języcznymi? Wesenami Europejskimi?
3. Czy każdy Wesen mówi w języku, z którego pochodzi jego gatunek? A większość pochodzi z Niemiec. - Tak naprawdę mieliśmy okazję dobrze poznać tylko dwa weseny Rosalie i Monroe. Oboje wprowadzają Nicka w świat wesenów, a poza tym wykazują się jak na zegarmistrza i zielarkę wielkim talentem do tłumaczenia tekstów. Głównie niemieckiego we wszystkich odmianach, ale też łaciny i greki jeśli zajdzie taka potrzeba.
4. Właściwie to dlaczego weseny i ludzie nie mogą o sobie wiedzieć? Ja rozumiem, że historia, duża ilość nietolerancji i grimmowie, ale może nadszedł czas budowania ludzko-weseńskiej społeczności w której nikt nie będzie musiał ukrywać swojego gatunku?
5. Czy w tym świecie nie ma "Alicji w krainie czarów" i innych opowieści? Szósty sezon skupia się mocno na znalezieniu drogi na drugą stronę lustra, a w żadnych księgach Grimów i hexenbiestów nie ma o tym informacji. Co jest bardzo ciekawe, biorąc pod uwagę, że lustro od swojego powstania uważane są za portale do innych rzeczywistości.
6. O co właściwie chodzi z tą przepowiednią? 7 kluczy Grimmów miało prowadzić do magicznego patyka, który z kolei doprowadzał do magicznego kija w rękach złej czaszki. Zła czaszka najwyraźniej chciała Dianę (bardzo dziwne i psychopatyczne dziecko) za żonę. A potem chciała Kelly'ego - syna Nicka. Po co i dlaczego? Trudno powiedzieć. Nick zadźgał kijem czaszkę i sezon się skończył.
7. O co chodzi Dianie? W trakcie piątego sezonu mam ją przedstawioną jako małą psychopatkę chcącą żeby mamusia i tatuś byli razem, i nie mające problemów z zabijaniem innych żeby to osiągnąć.  Ale kim jest Diana w sezonie szóstym? Idzie za Adalind kiedy ta jej każe, najpierw boi się czaszki a potem nie chce, żeby czaszkę próbowali krzywdzić, a potem wszystkie wydarzenia ostatniego odcinka nagle zostają cofnięte i wszyscy żyją długo i szczęśliwie. A po 20 latach Diana ma wszechpotężny, magiczny kij. Ta sama Diana, która w poprzednim sezonie laleczką voodoo zmusiła własnego ojca do zabicia swojego sojusznika. Człowiek aż się zastanawia kiedy to doprowadzi do apokalipsy...
8. Dlaczego nie zniszczyli kija? Nick odebrał czaszce magiczny kij. I go trzyma. Chociaż to strasznie niebezpieczne narzędzie. Człowiek naprawdę nie może się nie zastanawiać, dlaczego badyla nie porąbali na kawałki i i nie spalili. Albo biorąc przykład z grimmowych krzyrzowców - ukryli gdzieś. Najlepiej nie zostawiając mapy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz